Dobre książki online

Historia płynu, który jest cenniejszy niż złoto

Biografia krwi

Reportaż Rose George „Krew. Pieniądze, medycyna, tajemnice” odkrywa przed czytelnikiem ciekawą, niekonwencjonalną biografię… ludzkiej krwi i jej zależności. Opasła księga, zawierająca bogaty zbiór ilustracji, nawiązań naukowych i tabel porównawczych to kompendium wiedzy, zarówno dla osób zawodowo zajmujących się medycyną jak i dla czytelnika interesującego się tematem. Ze względu na popularnonaukowy język publikacja dostępna jest dla każdego. Zagadnienie krwi rozpatrywane jest ze względu na tematy; historię medycyny (w tym guślarstwo i wierzenia ludowe), grupy krwi i ich korelacje, a także choroby przenoszone z jej pomocą i sposoby przetaczania. Publikacja dotyka wielu zakresów, od społecznego obrzydzenia do religijnych zakazów. W bardzo obszernym opracowaniu wyczerpuje temat krwi menstruacyjnej oraz krwiodawstwa, które w wielu aspektach budzi kontrowersje.

Niemałą rolę w książce odgrywa opracowanie zabobonów i powiedzeń z różnych krajów, odnoszących się do krwi. Autorka w dość humorystyczny sposób tłumaczy powstanie każdego z nich, a także wskazuje na niedorzeczność pewnych spostrzeżeń czy wierzeń ludowych, punktując ich niedoskonałości. W poważnym tonie przechodzi do religii, w których krew nie może być przetaczana oraz zwyczajów, w których kobiety podczas miesiączki nie mogą przekraczać progu własnych domów, w obawie o wniesienie do nich nieczystości, rozumianego jak grzechu. Identycznie traktuje ideologie, w tym nazistowską, w której wybierano śmierć niż przetoczenie krwi, nawet podejrzewanej o niearyjskość.

Żyła złota


Autorka dość skrupulatnie opisuje aspekt finansowy, odnoszący się do krwi. Handel tym drogocennym składnikiem, którego cena przekracza cenę złota na czarnym rynku, jest jednym z najbardziej dochodowych biznesów na świecie. Co więcej, zapotrzebowanie na niego nigdy się nie skończy, więc wydaje się być żyłą złota po wieczność. Proces zdobywania, przechowywania a nawet transportu, nie zawsze w świetle prawa, czyta się jak prawdziwy kryminał, wciągający, z mnogą ilością wątków i bohaterów.

By nie wprowadzać czytelnika w zbytnie zaniepokojenie autorka dba w publikacji o zabawne ciekawostki, które mają rozluźnić temat. Bogactwo niekonwencjonalnych informacji doprawdy zachwyca. Zastanawia również, dlaczego tego rodzaju publikacja nie powstała wcześniej, skoro jej opis posiada tyle bogactw, o których wcześniej niekoniecznie wiedzieliśmy. Krew nie trafia na pierwsze strony gazet, nie jest też nośnym tematem reportaży. Tym ciekawiej i lepiej, że taka książka jest już dostępna na polskim rynku wydawniczym, a jej lektura pozostawi czytelnika w pełnej satysfakcji nad zgłębionym tematem.

Education obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Prawo ponad policją czy policja ponad prawem?

Dosadnie i na temat

Folwark komendanta” to debiut literacki Norberta Grzegorza Kościeszy, a zarazem swoisty reportaż na kanwie autobiografii autora, który spędził w policji ponad dekadę swojego życia. Komenda na Podlasiu, w której odbywał służbę, podziękowała mu za współpracę na podstawie absurdalnych wydawałoby się zarzutów. Kościesza, po godzinach pracy, zajmował się pisaniem bajek dla dzieci, a to ogłoszone zostało jako hańba dla odznaki. Autor postanowił nie być dłużnym swojej byłej pracy i w bardzo dosadnych, pełnych wulgaryzmów opisach postanowił przybliżyć czytelnikowi wypaczenia, do jakich dochodzi w polskiej policji.

Publikacja stanowi zapis zasad i funkcjonowania jednostki prewencyjnej od wewnątrz. Pokazuje sposoby awansowania, bardzo często nepotyczne, działania poza granicami prawa – w tym łapówki i układy z grupami przestępczymi – oraz bardzo dokładnie pokazuje, że ryba psuje się od głowy. Zarządzający jednostkami to bardzo często osoby pozbawione chęci do pracy, empatii i stanowczo zbyt często nadużywające swojej władzy, zarówno nad przestępcami jak i samymi funkcjonariuszami.

Stosy nieprawidłowości

Okazuje się, że ci, którzy powinni stać na straży prawa bardzo często go nie przestrzegają. Zepsucie i skorumpowanie, niezależnie od piastowanej funkcji, urasta do matni układów i porozumień, w które aż czasami trudno uwierzyć. Mamy tu nie tylko porozumienia finansowe, ale też rozliczne kontakty seksualne, zarówno z podwładnymi czekającymi na awans jak i między podejrzanymi a funkcjonariuszami prewencji. W tle multum papierologii, która też nie ma specjalnie przełożenia prawnego, występuje tu szereg nielegalnie wypisanych mandatów, łapówek za niewypisanie tych, które się należą oraz układów, które pozwalają działającym przemytnikom i dilerom pozostać na wolności.

Lwią część książki zajmuje historia Wojtka, fikcyjnego bohatera, który zmaga się ze światem szkoły policyjnej, w której ma nadzieję na protekcję ze strony wujka komendanta. Dwa lata oficerskiego nauczania robią z niego alkoholika, który szybko uczy się jak przetrwać w nowych warunkach. Błyskawicznie uczy się kombinować i być potrzebnym w sytuacjach, kiedy prawo powinno stać po stronie policjanta, który niekoniecznie go w danym momencie przestrzega. W publikacji mamy kilka wypowiedzi kolegów autora po fachu, zarówno już emerytowanych mundurowych jak i jeszcze będących na służbie. Każdy z nich, w niewybrednych słowach opisuje swój dzień pracy, każdy przyznaje się do nadmiernej przemocy fizycznej. To wcale nie oznacza, że wszyscy mundurowi zachowują się w sposób karygodny, ale potrzebna jest natychmiastowa zmiana prawa oraz zasad, które panują na komendach, by te procedery ukrócić. Autor doskonale wie jak, podaje kilka pomysłów, z którymi jego rozmówcy w 100% się zgadzają.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com